Wirus wygasza inflację

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2020 r. obniżył się o blisko 3 punkty w stosunku do poprzedniego miesiąca i był to największy jednorazowy spadek od 20 lat.

Do spadku wskaźnika w największym stopniu przyczyniły się oczekiwania przedsiębiorców na temat kształtowania się cen na oferowane przez nich wyroby. Przyjęły one wartość ujemną, co oznacza przewagę firm prognozujących obniżki cen nad odsetkiem firm przewidujących ich wzrost. Największe spadki cen przewidywane są w branży odzieżowej oraz w firmach produkujących trwałe dobra konsumpcyjne.
Przewidywania te znajdują swe potwierdzenie w miesięcznej dynamice cen producentów, która od trzech miesięcy wyraźnie maleje.
Deflacyjnym tendencjom sprzyjają również spadające ceny niemal wszystkich surowców na światowych rynkach.
Odmienne nastroje panują wśród konsumentów, gdzie od dwóch miesięcy nasilają się obawy o przyspieszony wzrost cen. Odsetek osób uważających, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas wyraża ponad 55% respondentów (na początku roku odsetek ten wynosił około 10%).