Trudności w zbijaniu inflacji

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w lutym 2024 roku nie zmienił swej wartości w stosunku do ubiegłego miesiąca.
W ciągu ostatniego półrocza coraz częściej pojawiają się sygnały zwiastujące trudności w dalszym ograniczaniu inflacji a nawet sygnały zapowiadające jej okresowy wzrost. Kluczowa dla średniookresowego trendu inflacji będzie połowa roku, kiedy to powinno być wiadomo o ile wzrosną ceny energii dla gospodarstw domowych, co z osłonami na ceny prądu dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz co z obniżoną stawką VAT na podstawowe towary żywnościowe.

Oczekiwania inflacyjne przedstawicieli przedsiębiorstw produkcyjnych utrzymały się na zbliżonym poziomie do rezultatów z ubiegłego miesiąca. Dominują opinie wyrażające chęć do podnoszenia cen w najbliższej przyszłości. Im mniejsze przedsiębiorstwo tym zamiary podnoszenia cen silniejsze. Wśród czynników będących powodem podwyżek cen przedsiębiorcy na pierwszym miejscu wymieniają koszty pracy. Na czynnik ten wskazuje ponad 88% badanych menadżerów firm z sektora przetwórstwa przemysłowego. Jako drugi czynnik skłaniający do podnoszenia cen firmy wymieniają ceny energii i paliw (blisko 80% badanych), zaś na trzecim miejscu – ceny komponentów i usług (blisko 68% badanych). Wszystkie trzy czynniki będą w najbliższym czasie odgrywały kluczową rolę w kształtowaniu cen dóbr finalnych. Wzrost cen energii dotknie najmocniej firmy małe i średnie, korzystające w ostatnich latach z programów osłonowych; kolejny skokowy wzrost kosztów pracy nastąpi w połowie roku, wraz z wprowadzeniem kolejnej podwyżki płacy minimalnej; zaś wzrost kosztów usług, szczególnie związany z konserwacją i naprawą maszyn będzie postępował w miarę starzenia się maszyn i urządzeń, którymi dysponuję obecnie firmy. Z punktu widzenia kształtowania się kosztów działalności gospodarczej, a w konsekwencji procesów inflacyjnych, łagodzący wpływ ma odnotowany ostatnio spadek średniego odsetka wykorzystania mocy produkcyjnych w przemyśle (z ok 80% przed rokiem do 77% obecnie), co obniża nieco koszty prowadzenia działalności gospodarczej, a tym samym zmniejsza presję na podnoszenie cen. Niestety niższy odsetek wykorzystania mocy produkcyjnych to konsekwencja spowolnienia w przemyśle, nie zaś wyższej wydajności parku maszynowego.

Oczekiwania inflacyjne przedstawicieli gospodarstw domowych od trzech miesięcy nie zmieniają się istotnie. Nadal około 82% badanych spodziewa się wzrostu cen, jednak spada odsetek osób uważających, że będą one rosły szybciej niż dotychczas na rzecz grupy osób sądzących, że ich wzrost będzie wolniejszy. W ostatnim badaniu wzrósł odsetek osób spodziewających się stabilizacji cen. Jest on jednak niewielki – około 8% populacji badanych konsumentów.

W niewielkim stopniu zmienił się w ostatnich dwóch miesiącach indeks cen surowców publikowany przez IMF. Jego poziom jest obecnie o około 13% niższy w stosunku do wartości sprzed roku a spadek cen, bądź ich stabilizacja dotyczyła w ostatnich miesiącach większości surowców przemysłowych i spożywczych.

Zdecydowana większość czynników wpływających obecnie na tendencje inflacyjne w Polsce ma charakter wewnętrzny. Inflacyjne impulsy związane z wojną w Ukrainie dawno wygasły, o czym świadczy chociażby powrót inflacji w strefie euro do poziomu 2,9%. Podstawowe krajowe czynniki inflacjogenne, to ciągłe stymulowanie konsumpcji, monopolizacja wielu sektorów gospodarki a przede wszystkim sektora energetycznego, paliwowego i bankowego oraz brak deregulacji rynku pracy, umożliwiającej swobodny napływ siły roboczej z zewnątrz.