Spowolnienie w Niemczech daje o sobie znać

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, we wrześniu 2019 roku spadł o blisko 2 punkty w stosunku do notowań sprzed miesiąca i był to największy jednorazowy spadek od blisko czterech lat.

Spośród ośmiu składowych wskaźnika jedynie jedna uległa niewielkiej i niewiele znaczącej poprawie. Pozostałe składowe uległy pogorszeniu a w przypadku wielu z nich zjawisko to nasila się od wielu miesięcy. Pomimo znaczącej roli popytu krajowego w dotychczasowym wzroście, w szczególności kluczowej roli spożycia indywidualnego, polska gospodarka nie pozostaje całkiem odporna na osłabienie koniunktury w jej najbliższym otoczeniu, tym bardziej, że co najmniej od dwóch lat staje się ona coraz mniej konkurencyjna na światowych rynkach, głównie za sprawą rosnących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej oraz niskiej dynamiki inwestycji sektora prywatnego.
We wrześniu br. ogólny portfel zamówień w sektorze przedsiębiorstw przetwórstwa przemysłowego uległ znacznemu ograniczeniu. Spośród 22 branż 14 wskazuje na ograniczenie popytu zagranicznego i kurczący się portfel zamówień. Największe redukcje zamówień dotyczą produkcji metali, wyrobów mineralnych i z pozostałych surowców niemetalicznych, urządzeń elektrycznych oraz maszyn i urządzeń. Struktura branżowa największych spadków po stronie zamówień jest złym prognostykiem dla dalszego eksportu i inwestycji. W przypadku popytu krajowego wysoka dynamika zamówień dotyczy jedynie produkcji trwałych dóbr konsumpcyjnych, zamówienia na pozostałe rodzaje dóbr również ulegają systematycznemu ograniczeniu.

Pomimo spadającego popytu i malejącej dynamiki produkcji sprzedanej poziom zapasów wyrobów gotowych w magazynach przedsiębiorstw nie ulega znaczącej zmianie. Prawdopodobnie cześć producentów liczy na odwrócenie negatywnych tendencji i zwiększenie sprzedaży w najbliższych miesiącach. Jeśli to nie nastąpi przedsiębiorstwa zmuszone będą wyzbyć się części zmagazynowanej produkcji, która zbytecznie obciąża ich koszty.

Wzrost kosztów oraz coraz wolniejszy napływ zamówień wpływają negatywnie na stan finansów przedsiębiorstw. Systematycznie od maja br. przybywa firm, które sygnalizują tę sytuację. O ile przed rokiem odsetek firm odczuwających jej poprawę był równy odsetkowi firm odczuwających pogorszenie stanu finansów, o tyle obecnie przewaga firm negatywnie oceniających stan i tendencje w zakresie swej sytuacji finansowej przekracza 5 punktów procentowych. W dłuższej perspektywie oceny na temat stanu finansów w przedsiębiorstwach produkcyjnych pogarszają się od początku 2018 roku.

Pogorszeniu uległy również oceny menadżerów przedsiębiorstw na temat ogólnej sytuacji w ich firmach. Jeszcze przed miesiącem wśród ankietowanych przedstawicieli kadry zarządzającej przeważali optymiści, choć ich udział systematycznie od początku roku ulegał zmniejszeniu. Obecnie, po raz pierwszy od października 2016 roku przeważają pesymiści wskazujący na pogarszanie się ogólnej sytuacji w zarządzanych firmach i w całej gospodarce.

W przedsiębiorstwach produkcyjnych zatrudniających powyżej 50 pracowników ponownie obniżyła się wydajność pracy. Obecna średnioroczna wydajność pracy w przemyśle rośnie w tempie niewiele przekraczającym 2%, co jest znacznie poniżej tempa wzrostu wynagrodzeń. Tendencja ta dominuje od ponad dwóch lat i negatywnie wpływa na konkurencyjność polskiej oferty handlowej na rynkach międzynarodowych.

Jedyną składową, która uległa poprawie w stosunku do poprzedniego miesiąca, to wartości wskaźnika giełdowego WIG w ujęciu realnym. Poprawa ta jednak miała charakter incydentalny. Na warszawskiej giełdzie dominują minorowe nastroje, kolejne firmy opuszczają parkiet a giełda przestała odgrywać istotną rolę w gospodarce jak źródło pozyskiwania funduszy na rozwój.