Spowolnienie już jest. PMI i ICI dla polskiej gospodarki

Początek października przyniósł niepokojące wieści dla naszej gospodarki. Wskaźnik PMI, oparty na ankietach przeprowadzanych wśród menadżerów przedsiębiorstw produkcyjnych spadł we wrześniu do 50,5 punktów – poziomu najniższego od dwóch lat i zbliżył się do umownej granicy pomiędzy dobrą i złą koniunkturą. Przedsiębiorstwa przede wszystkim zwracają uwagę na spadek zamówień. Część ekonomistów spodziewa się, że to zjawisko przejściowe a popyt wewnętrzny nadal będzie podtrzymywał tempo wzrostu gospodarki. Inni zwracają uwagę, że spadek dotyczy tylko przemysłu a to przecież zaledwie część gospodarki, więc niezbyt pomyślne wyniki PMI nie powinny mieć większego wpływu na przyszłe tempo wzrostu PKB.

Czy tylko PMI sygnalizuje spadek aktywności gospodarki?
PMI jest zaliczany do tzw. wskaźników wyprzedzających. Odzwierciedla bowiem plany menedżerów firm, które będą w najbliższym czasie realizowane lub już są w toku realizacji lecz jeszcze nie znalazły odzwierciedlenia w oficjalnej sprawozdawczości. I choć wskaźniki oparte na ankietach na ogół dobrze odzwierciedlają zmiany aktywności gospodarki, to często ich wskazania są bagatelizowane głównie ze względu na fakt, że wyrażają opinie a nie twarde fakty ujęte w danych statystyki oficjalnej.

ICI – twarda statystyka

ICI (ad ang. Income, Cost Index) to wskaźnik obrazujący relację różnych kategorii przychodów do kosztów występujących u uczestników życia gospodarczego. Wykazuje on wyraźną zbieżność ze wskazaniami PMI.
ICI pogarsza się od września 2017 roku. Ostatni swój szczyt zarejestrował w sierpniu 2017 roku, zaś PMI dla Polski swój ostatni szczyt osiągnął w styczniu 2018 roku.

Co to jest ICI
Zarówno dla przedsiębiorstw, jak i gospodarstw domowych podstawowym kryterium podejmowania decyzji gospodarczych jest relacja przychodów do ponoszonych kosztów. Wyraża ona bowiem ekonomiczną opłacalność wszelkiej działalności. Sam wzrost kosztów nie stanowi zagrożenia dla ogólnej aktywności gospodarki dopóki w przedsiębiorstwach i gospodarstwach domowych co najmniej równie szybko rosną przychody. Dodatnia relacja przychodów do kosztów pozwala bowiem na realizację marży, zaś w przypadku gospodarstw domowych na utrzymanie osiągniętego wcześniej dochodu rozporządzalnego, co przekłada się na utrzymanie osiągniętego poziomu konsumpcji. Zagrożenie osłabieniem aktywności gospodarki pojawia się wówczas, gdy koszty rosną szybciej od przychodów. Przedsiębiorstwa realizują coraz niższy zysk, w skrajnych przypadkach generują straty a gospodarstwa domowe ograniczają wydatki, co wpływa na wielkość spożycia indywidualnego.
Obserwacja relacji tempa zmian przychodów do tempa zmian kosztów na poziomie makroekonomicznym pozwala więc ocenić krótkookresowe (kilka do kilkunastu miesięcy) perspektywy wzrostu gospodarczego. Perspektywy będą pomyślne jeśli przychody rosną szybciej niż koszty lub negatywne – gdy relacja ta jest odwrotna.

Mowa tu o różnego rodzaju kosztach ponoszonych zarówno przez producentów, usługodawców, jak i konsumentów. Są to między innymi takie koszty jak: koszty pozyskiwania pieniądza na rynku finansowym, koszty zadłużania się państwa, koszty rozumiane jako część utraconych zysków z poczynionych inwestycji kapitałowych, koszty bezpośrednio związane z działalnością produkcyjną, w tym zwłaszcza koszty siły roboczej, koszty importu, koszty utrzymania gospodarstw domowych itp.
Przychody stanowią bardziej jednolitą grupę: w przypadku przedsiębiorstw to przede wszystkim przychody ze sprzedaży towarów i usług, w przypadku gospodarstw domowych przychody z pracy i świadczeń socjalnych, w przypadku skarbu państwa – głównie przychody z podatków.

Relacja przychodów do kosztów w polskiej gospodarce pogarsza się
Spośród składowych ICI w ostatnich miesiącach najszybciej pogarszały się relacje przychodów przedsiębiorstw do kosztów zatrudnienia oraz do kosztów eksploatacji i utrzymania parku maszynowego. Pogorszyły się również relacje przychodów firm i przychodów gospodarstw domowych do ceny nowo zaciąganych kredytów, rosły koszty magazynowania zapasów wyrobów gotowych, co pogorszyło relację przychodów ze sprzedaży do kosztów magazynowania gotowych produktów.

Oba wskaźniki, zarówno PMI – oparty o dane pochodzące z ankiet przeprowadzanych wśród menadżerów firm, jak i ICI – oparty głownie o tzw. „twarde” dane pochodzące ze statystyki oficjalnej przynoszą jednoznaczne wskazania – spowolnienie już jest. Jak będzie długie i jak głębokie – pokażą dalsze badania.

Maria Drozdowicz
BIEC