Rynek wakatów wyczekuje

Barometr Ofert Pracy, przygotowywany przez Katedrę Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych, wskazujący na zmiany liczby publikowanych w Internecie ogłoszeń o zatrudnieniu, w lutym wykazał się marginalnym wzrostem. Obecna wartość wskaźnika, po mocnej stracie w ubiegłym roku, oscyluje w granicach wartości ze stycznia 2018 roku.

Spadki w znacznej mierze były skutkiem ochłodzenia klimatu koniunktury. Rosnące koszty prowadzenia działalności, przeważające pod względem dynamiki nad tempem generowania przychodów nadal są źródłem obaw na rynku wakatów. Zbliżające się wybory prezydenckie także mogą stanowić źródło niepewności przy wypracowaniu długookresowych strategii rozwojowych przedsiębiorstw, zwłaszcza w przypadku dużych firm. Ta niepewność przekłada się na ostrożne plany zatrudnieniowe. Dodatkowym źródłem niepewności jest zwrócenie uwagi w kierunku działań dotyczących koronawirusa zapoczątkowanego w Wuhan. Stopa bezrobocia rejestrowanego, po wyłączeniu bezrobotnych biorących udział wyłącznie w pracach o charakterze sezonowym, w styczniu spadła o 0,2 punkty proc. i osiągnęła kolejne minimum na poziomie 5,0%.

W samym lutym największą redukcję liczby wakatów obserwowaliśmy w woj. podkarpackim, dolnośląskim oraz zachodniopomorskim. Największy wzrost wystąpił z kolei w woj. śląskim, świętokrzyskim oraz wielkopolskim. W skali ostatnich dwunastu miesięcy liczba wakatów zmalała wszędzie, przy czym największe ich ograniczenie nastąpiło w woj. pomorskim, śląskim oraz wielkopolskim. Pod względem dynamiki ofert pracy, najgorszą sytuację notujemy w woj. lubelskim i łódzkim, w których dynamiczny spadek obserwujemy już od listopada 2017 roku. Lepsza sytuacja, względem pozostałych województw występuje w woj. mazowieckim oraz podlaskim. W tych regionach, spadki były znacznie łagodniejsze. Ponadto, w ostatnich miesiącach notujemy oznaki złagodzenia tendencji spadkowych. Z punktu widzenia trwalszych tendencji rozwojowych, w ciągu ostatnich lat najwięcej ofert pracy napłynęło do woj. mazowieckiego, dolnośląskiego oraz śląskiego, zaś najmniej do woj. świętokrzyskiego.