Realne płace spadają a na rynku pracy coraz ciaśniej

Wskaźnik Dobrobytu odzwierciedlający ekonomiczną kondycję polskiego społeczeństwa w listopadzie 2022 r. spadł o blisko 1 punkt w stosunku do wartości sprzed miesiąca. Od początku roku wskaźnik charakteryzuje się wyraźną tendencją spadkową a jego skumulowany od początku roku spadek wyniósł ponad 7 punktów.

Nadal podstawowym czynnikiem decydującym o negatywnej tendencji wskaźnika jest wysoka i ciągle rosnąca inflacja. Jej skutki odczuwają przede wszystkim konsumenci w postaci słabnącej siły nabywczej swych dochodów i oszczędności.

W coraz większym stopniu skutki wysokiej inflacji przekładają się na zachowania przedsiębiorców, którzy stają się coraz mniej skłonni do podnoszenia wynagrodzeń oraz zwiększania zatrudnienia. Jeszcze przed rokiem część pracodawców, zwłaszcza tych, z firm zatrudniających powyżej 9 pracowników była skłonna rekompensować wzrost cen podwyżkami wynagrodzeń. Rosnący wówczas popyt, podsycany dodatkowymi świadczeniami socjalnymi pozwalał firmom realizować zyski przy nieco niższych marżach. Wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej wraz ze słabnącym popytem krajowym i zagranicznym nie tylko dotkliwie uszczuplił zyski przedsiębiorstw, lecz również w wielu przypadkach zagroził dalszemu funkcjonowaniu na rynku. Stąd już od maja br. obserwujemy słabnącą dynamikę wynagrodzeń, nie nadążającą za tempem wzrostu cen. Przedsiębiorcy przyjęli strategię przetrwania trudnych czasów, jednocześnie ograniczając koszty, na które mają bezpośredni wpływ. Stąd, nie podnoszą wynagrodzeń i nie kreują nowych miejsc pracy. Działania te dotykają bezpośrednio przeciętnego „Kowalskiego”, którego realne dochody spadają a możliwości podjęcia dodatkowego zatrudnienia lub zmiany pracy na inną z wyższymi zarobkami, stają się coraz bardziej ograniczone.