Przedsiębiorcy nie planują podnosić cen


Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w sierpniu 2019 r. spadł o 0,7 punktu i był to czwarty z kolei jego spadek.
Pomimo wzrostu inflacji mierzonej wskaźnikiem cen konsumpcyjnych (CPI), WPI oraz większość jego składowych nie zapowiada trwałej tendencji do nasilania się inflacji. Jej obecne źródło tkwi w czynnikach o charakterze lokalnym i wynika głównie z rosnących cen żywności, w szczególności jest konsekwencją wzrostu cen warzyw, cukru i mięsa wieprzowego. Znaczący wpływ cen żywności na poziom obecnej inflacji wynika ze struktury wydatków przeciętnego „Kowalskiego”, w koszyku którego ¼ to wydatki na żywność. Mniejsze znaczenie dla poziomu inflacji miały dotychczasowe wzrosty cen gazu czy usług medycznych. Pozostałe potencjalne źródła wzrostu cen, takie jak ceny surowców, w tym ropy naftowej, czy oczekiwania przedsiębiorców na temat przyszłych cen producentów nie wykazują jak na razie tendencji do wzrostu i kształtowane są bardziej przez czynniki ograniczające presję inflacyjną, spośród których najistotniejszym jest spadek popytu w efekcie spowolnienia globalnej gospodarki, w szczególności u naszych najważniejszych europejskich partnerów handlowych.

Zarówno oczekiwania producentów na temat kształtowania cen na oferowane przez nich wyroby, jak i dotychczasowe tendencje wskaźnika PPI wskazują na znaczną powściągliwość przedstawicieli sektora przedsiębiorstw do podnoszeniu cen. W pierwszej połowie tego roku wśród przedstawicieli firm dominowała tendencja do systematycznego zmniejszania się przewagi przedsiębiorstw, które planowały podnosić ceny nad tymi, które planowały je obniżyć. Jeszcze w styczniu br. przewaga firm planujących podwyżki nad odsetkiem firm planujących obniżki sięgała 20 punktów procentowych. Obecnie odsetek ten nie przekracza 6 p. proc. O realizmie oczekiwań przedsiębiorców świadczy dotychczasowy przebieg wskaźnika PPI, który systematycznie od roku obniża się z ok 3,7% w czerwcu ubiegłego roku do 0,6% w czerwcu roku bieżącego. Tendencja do obniżania cen wśród producentów dominuje pomimo dotychczasowego wzrostu kosztów działalności oraz świadomości, że koszty te nadal będą rosły, choćby z tytułu dodatkowych obciążeń składkami na PPK czy planowanych podwyżek cen energii. Indeks obciążenia kosztami w prowadzeniu działalności gospodarczej liczony na podstawie ocen ankietowanych przedsiębiorców wzrósł w ostatnim roku z 53,8 pkt. do 62 pkt. Mimo to, powściągliwość w podnoszeniu cen w sektorze przedsiębiorstw przetwórstwa przemysłowego świadczy o tym, że zagrożenie zmniejszenia popytu, wynikające ze spowolnienia gospodarczego w naszym najbliższym otoczeniu nakazuje utrzymanie konkurencyjności cenowej i zaniechanie podwyżek nawet kosztem niższych zysków. Tym bardziej, że w ostatnich miesiącach przedsiębiorstwa oceniają, iż ich pozycja konkurencyjna na światowych rynkach uległa zdecydowanemu pogorszeniu.

Odmiennie kształtowały się w lipcowych badaniach oczekiwania konsumentów na temat spodziewanej w najbliższym czasie inflacji. Uległy one istotnemu wzrostowi wobec sytuacji sprzed miesiąca oraz sprzed roku. Przybyło konsumentów spodziewających się wzrostu inflacji w co najmniej dotychczasowym tempie (wzrost o ok. 7 p. proc. w stosunku do początku roku), zmniejszył się zaś odsetek tych osób, które uważały że inflacja będzie rosła wolniej niż dotychczas, pozostanie na dotychczasowym poziomie lub będzie spadała (spadek o ponad 3 p. proc).

Pomimo wzrostu cen żywności na krajowym rynku, światowe ceny podstawowych surowców żywnościowych zachowują się stabilnie. Jednie ceny wołowiny na światowych rynkach w ostatnim czasie nieznacznie wzrosły. Ogólny wskaźnik cen surowców publikowanych przez IMF wzrósł w lipcu nieznacznie w stosunku do notowań z czerwca (o około 2 p. proc.), jednak jest na znacznie niższym poziomie niż przed rokiem (117 punktów w lipcu br. wobec 130 punktów w lipcu 2018). Ceny ropy naftowej, które są kluczowe dla tendencji inflacyjnych od kwietnia br. wykazują tendencję do spadku. Jeśli więc w najbliższym czasie złoty zachowa się stabilnie, to ceny surowców nie powinny przyczyniać się do nasilenia presji inflacyjnej w polskiej gospodarce.