Przedsiębiorcy nie napędzą inflacji

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu 2019 r. nie zmienił się w stosunku do wartości z ubiegłego miesiąca.
W ciągu ostatnich miesięcy wskaźnik spadał, wskazując na silniejsze oddziaływanie czynników ograniczających wzrost inflacji niż tych, które działają w kierunku przyspieszonego jej wzrostu. Najsilniejszym spośród tych czynników jest zagrożenie dalszym spowolnieniem tempa wzrostu gospodarczego zarówno w Polsce jak i u naszych największych partnerów handlu zagranicznego. Wobec osłabienia koniunktury przedsiębiorcy walczą o rynki zbytu konkurencyjnymi cenami.

Spośród ośmiu składowych wskaźnika w tym miesiącu dwie działały w kierunku wzrostu inflacji, pozostałe sześć w umiarkowany sposób oddziaływało w kierunku jej spadku.

Ograniczeniu uległy zamiary podnoszenia cen u przedstawicieli przedsiębiorstw produkcyjnych. Podkreślić jednak należy, że w ostatnich miesiącach obserwujemy podwyższoną zmienność opinii przedsiębiorców w zakresie prowadzonej przez nich polityki cenowej. Obecnie utrzymuje się około 5-cio procentowa przewaga firm planujących w najbliższym czasie podwyżki cen nad tymi firmami, które zamierzają ceny obniżać. Dla porównania na początku 2019 roku przewaga ta sięgała blisko 20%. Jednocześnie od drugiej połowy 2018 roku obserwujemy systematyczny spadek średniorocznej wartości wskaźnika cen producentów (PPI) z blisko 4% na początku roku do wartości bliskiej zeru obecnie, co praktycznie oznacza, że ceny producentów nie rosną. Dzieje się tak w warunkach wyższych niż przed rokiem kosztów pracy, przy względnie stabilnych cenach surowców oraz względnie stabilnym kursie złotego.

Wskaźnik cen surowców publikowany przez IMF nie wskazuje na zagrożenie nagłym i znaczącym wzrostem ich cen a ceny ropy od drugiej połowy tego roku niezmiennie oscylują wokół 60 USD za baryłkę. Niewielkie umocnienie złotego względem dolara przy stabilnych cenach ropy czyni dla polskich odbiorców import tego surowca nieco tańszym. Ogólne spowolnienie w większości gospodarek na świecie i obawy przed jego nasileniem powodują, że światowi producenci surowców nie są skłonni podnosić cen, zadawalając się niższym zyskiem.

Niewielkiemu ograniczeniu uległy również oczekiwania na szybszy od dotychczasowego wzrost cen wyrażany przez konsumentów. Przede wszystkim od początku roku zmniejsza się odsetek respondentów, którzy uważają, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas. Na początku br. odsetek w tej grupie odpowiedzi sięgał blisko 13 procent, obecnie skurczył się do około 7 procent. Znacznie mniejsze zmiany zaszły w grupach respondentów oczekujących zmian cen w dotychczasowym tempie lub wolniejszym od dotychczasowego a także tych, którzy spodziewają się w najbliższej przyszłości spadku cen.

Podobnie jak w poprzednich miesiącach przedsiębiorcy starają się ograniczać koszty. Ograniczają tempo wzrostu wynagrodzeń, wielkość zatrudnienia oraz odsetek wykorzystania mocy produkcyjnych.