Powrót na ścieżkę wzrostu

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce w maju 2021 roku wzrósł o 1,3 punktu w stosunku do wartości z ubiegłego miesiąca.
W ostatnich trzech miesiącach skala poprawy wskaźnika była bardzo wyrównana. Obecnie, wskaźnik po raz pierwszy od czasu wybuchu pandemii wszedł na swą długookresową ścieżkę rozwojową. Nie oznacza to oczywiście, że w najbliższych miesiącach i latach będzie stale nią podążał. Ciągle pojawia się wiele zagrożeń, takich jak utrzymująca się wśród przedstawicieli firm niepewność, zarówno ta związana z pandemią, jak i ta wynikająca z rozwiązań systemowych, co ogranicza inwestycje; okresowe braki w dostępie do surowców, co powoduje wzrost ich cen; czy wysoka i rosnąca inflacja, która może zredukować konsumpcję, a w konsekwencji przyszły wzrost gospodarki.

Spośród ośmiu składowych wskaźnika w maju br. pięć wzrosło w stosunku do miesiąca poprzedniego a trzy uległy niewielkiemu pogorszeniu.

W przedsiębiorstwach obserwujemy systematyczną poprawę tempa napływu nowych zamówień. Podobnie jak w poprzednich miesiącach, do przedsiębiorstw dużych i eksportujących – zamówienia napływają szerszym strumieniem niż do małych i produkujących głównie na rynek krajowy. W całej populacji badanych przez GUS firm sektora przetwórstwa przemysłowego ciągle dominuje odsetek firm, gdzie zamówienia kurczą się, jednak ich przewaga z miesiąca na miesiąc zmniejsza się i obecnie sięga około 4 punktów procentowych. Dla porównania przed rokiem przewaga firm ze zmniejszającym się napływem nowych zamówień sięgała blisko 45 punktów procentowych.

Odradzaniu się portfela zamówień i wysokiej dynamice produkcji sprzedanej przemysłu towarzyszy spadek zapasów wyrobów gotowych w magazynach przedsiębiorstw. Świadczy to o szybko odradzającym się popycie oraz o korzystnych perspektywach na utrzymanie podwyższonej aktywności przemysłu w najbliższych miesiącach.

W nieco mniejszym stopniu w stosunku do dynamiki zamówień i produkcji postępuje poprawa sytuacji finansowej firm. Prawdopodobnie decydują o tym rosnące koszty produkcji, w tym zwłaszcza koszty zakupu surowców i materiałów. Średnioroczne tempo wzrostu cen producentów PPI w kwietniu br. przekroczyło 5,3%. Menadżerowie firm produkcyjnych coraz częściej informują o trudnościach z zakupem surowców z przyczyn innych niż finansowe, na co wskazuje co piąte przedsiębiorstwo. Zwiększony popyt na świecie powoduje przerwy i opóźnienia w dostawach surowców, jednocześnie windując ich ceny. Na krajowym rynku rosną ceny energii oraz ceny siły roboczej. Czynniki te powodują, że kondycja finansowa przedsiębiorstw poprawia się znacznie wolniej niż wynikałoby to z tempa odradzania się produkcji sprzedanej i tempa odradzania się całej gospodarki.

Podaż pieniądza M3 w ujęciu realnym zmniejszyła się głównie za sprawą spadku depozytów przedsiębiorstw niefinansowych. Na razie trudno ocenić czy jest to konsekwencja wycofywania gotówki i lokowania jej w korzystniejsze formy oszczędzania – w większym stopniu chroniące przed utratą wartości pieniądza, czy też firmy potrzebują obecnie znacznie więcej pieniędzy na bieżącą działalność.

Na warszawskiej giełdzie panuje umiarkowane ożywienie. Realne wartości podstawowego indeksu WIG wzrosły w ciągu ostatniego miesiąca o ponad 3% i znajdują się obecnie na poziomie zbliżonym do wartości z końca 2019 roku, a więc z okresu poprzedzającego pandemię.