Płacowy wyścig z inflacją

Wskaźnik Dobrobytu odzwierciedlający ekonomiczną kondycję polskiego społeczeństwa w kwietniu 2021 r. wzrósł o 1 punkt w stosunku do wartości sprzed miesiąca, osiągając poziom zbliżony do wartości z grudnia ub. roku.

Do wzrostu wskaźnika przyczynił się w głównej mierze ponadprzeciętny wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. W marcu 2021 wzrosły one w skali roku o 8% zaś w skali miesiąca o 6,5%. Co prawda w ujęciu realnym i po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych wzrost ten wyniósł niewiele ponad 4% w skali roku, jednak i tak był on znacznie wyższy niż w latach poprzednich. Zjawisko to tylko częściowo tłumaczyć można dodatkowymi wypłatami z zysku oraz większą niż w poprzednich miesiącach liczbą dni roboczych. Nie można wykluczyć pojawienia się w przedsiębiorstwach silnej presji na wzrost płac, która jest odpowiedzią pracowników na utrzymującą się od blisko półtora roku podwyższoną inflację. Dane z kolejnych miesięcy zapewne przyniosą odpowiedź na pytanie o źródła owego nadzwyczajnego marcowego wzrostu wynagrodzeń.

Ponowny wzrost inflacji działa obecnie w kierunku spadku wartości Wskaźnika Dobrobytu. Inflacja w marcu br. w ujęciu średniorocznym zbliżyła się do 4% a wzrost cen w największym stopniu dotyczył tych dóbr i usług, których spożycie trudno ograniczyć lub zastąpić tańszymi zamiennikami. Dotyczy to przede wszystkim cen związanych z użytkowaniem mieszkań, a w szczególności cen energii, wywozu śmieci w ostatnim czasie również żywności.

Sytuacja na rynku pracy wyrażona liczbą zatrudnionych pracowników w sektorze przedsiębiorstw nie odzwierciedla w pełni ruchów na rynku pracy. W warunkach pandemii zarówno cześć pracodawców jak i potencjalnych pracowników może powstrzymywać się przed podjęciem decyzji o zatrudnieniu. Znaczna część przedsiębiorstw z sektora usługowego – najbardziej dotkniętego kolejnymi lockdownami zapewne myśli wyłącznie o przetrwaniu.