Ograniczone zasoby spowolnią gospodarkę


Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, w grudniu 2018 roku zrósł o 0,4 punktu w stosunku do miesiąca poprzedniego.
Zmiana była niewielka i pomimo dwóch kolejnych miesięcy poprawy, wskaźnik znajduje się obecnie poniżej swej średniookresowej wartości z ostatnich trzech lat. Od pierwszych miesięcy 2018 roku sygnalizuje nadchodzące schłodzenie aktywności gospodarczej, jednak jego spodziewany przebieg w nadchodzącym roku, jak na razie nie powinien mieć charakteru gwałtownego załamania. Gospodarka będzie dalej rozwijać się, jednak stopniowo wyczerpujące się zasoby kapitału ludzkiego (brak pracowników) oraz dekapitalizacja majątku rzeczowego (niski poziom inwestycji sektora prywatnego) rozwój ten będą istotnie ograniczać. Przy jednoczesnym wzroście kosztów prowadzenia działalności gospodarczej jej konkurencyjność będzie spadała a podatność na ewentualne wstrząsy zewnętrzne zwiększy się.

Spośród ośmiu składowych WWK, w tym miesiącu trzy sygnalizowały dalsze pogarszanie koniunktury, dwie nie zmieniły istotnie swej wartości w stosunku do poprzedniego miesiąca a trzy działały w kierunku wzrostu wskaźnika.

W grudniu 2018 r. przedsiębiorstwa informowały o spadku tempa napływu nowych zamówień. Tendencje tę obserwujemy od początku 2018 roku. W większym stopniu dotyczył on zamówień pochodzących od zagranicznych odbiorców, zaś w podziale według wielkości przedsiębiorstw, największy spadek zamówień dotyczył firm małych, zatrudniających do 10 pracowników. Jednak nawet w przypadku przedsiębiorstw dużych (powyżej 250 pracowników) przewaga firm odczuwających wzrost zamówień nad odsetkiem firm odczuwających ich spadek zmniejszyła się w stosunku do ubiegłego roku blisko trzykrotnie, zaś w przypadku zamówień eksportowych – siedmiokrotnie. Krótkotrwała i niewielka poprawa tempa napływu zamówień z ubiegłego miesiąca miała najprawdopodobniej charakter sezonowy związany ze zwiększoną sprzedażą świąteczną. Niepokojący jest również istotny spadek zamówień na dobra inwestycyjne, gdzie wskaźnik zamówień u producentów tych dóbr po raz pierwszy od grudnia 2014 roku przyjął wartość ujemną.

W grudniu 2018 r. w magazynach przedsiębiorstw zwiększył się poziom zapasów wyrobów gotowych. Na ogół jest to zjawisko normalne o tej porze roku. Producenci świadomie część produkcji kierują na „magazyn” zarówno ze względu na zwiększony świąteczny popyt jak i ze względu na mniejszą liczbę dni pracy przypadających na przełomie roku. Jednak nawet po wyeliminowaniu czynników sezonowych, w firmach produkcyjnych zwiększa się udział tych przedsiębiorstw, które uważają, że poziom zgromadzonych zapasów jest nadmierny. W tych przedsiębiorstwach, kolejnym krokiem jest zazwyczaj ograniczenie produkcji, jeśli nie napłyną szerszym strumieniem nowe zamówienia.

W grudniowych badaniach koniunktury opinie menadżerów przedsiębiorstw produkcyjnych na temat kondycji finansowej ich firm nie zmieniły się istotnie w stosunku do poprzedniego miesiąca. W dłuższej perspektywie oceny te są gorsze niż przed rokiem. Im mniejsze przedsiębiorstwo tym więcej firm wyrażających negatywne opinie na temat stanu finansów. Nadchodzące miesiące będą najprawdopodobniej równie niekorzystne dla firm, czemu dają wyraz ankietowani przedsiębiorcy w pytaniu o przewidywaną w najbliższych miesiącach sytuację finansową. Niepewność co do przyszłych cen energii dla producentów, niewielki spadek cen paliw w relacji do tempa, w jakim potaniała ropa na światowych rynkach, wyższa płaca minimalna, wyższe składki na ZUS oraz presja na podwyżki związana z brakiem siły roboczej, to podstawowe czynniki, które będą determinowały koszty po stronie przedsiębiorców. Już obecnie blisko 60% pracodawców uważa rosnące koszty prowadzenia działalności gospodarczej za istotny czynnik ograniczający ich rozwój, więcej firm niż przed rokiem zagrożonych jest upadłością a wśród kontrahentów pogłębia się zjawisko zatorów płatniczych.

Pomimo spadku zamówień oraz pogarszającej się sytuacji finansowej firm, menadżerowie przedsiębiorstw w grudniowych badaniach niewiele stracili na optymizmie. Drugi miesiąc z rzędu ich oceny ogólnej sytuacji gospodarczej poprawiały się. Jednak skala tej poprawy jest niewielka w stosunku do spadków obserwowanych od początku roku.

Niewielką poprawę odnotowano również w przypadku wydajności pracy. Wynikała jednak ona głównie ze zmniejszonej liczby dni pracy. W dłuższym okresie, od ponad dwóch lat wydajność pracy, liczona jako wartość produkcji przypadająca na jednego zatrudnionego w ciągu jednego dnia pracy, obniżała się. Zjawisko to ma bezpośredni związek z niskim poziomem inwestycji sektora prywatnego w nowoczesne linie technologiczne, ze zużyciem technicznym maszyn i urządzeń oraz wydrenowanym rynkiem pracy, gdzie coraz trudniej o wykwalifikowanych pracowników.

Podaż pieniądza M3 (w ujęciu realnym oraz po usunięciu wpływu czynników sezonowych) rosła w tempie zbliżonym do tego sprzed miesiąca. Podobnie jak przed miesiącem przyczyniły się do tego wyższe depozyty gospodarstw domowych, co miało zapewne związek z corocznymi wypłatami z zysków w wielu firmach.

Tempo zadłużania się gospodarstw domowych z tytułu kredytów uległo niewielkiemu ograniczeniu w stosunku do ubiegłego miesiąca oraz w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Wartości podstawowego wskaźnika giełdowego WIG w ujęciu realnym niemal nie zmieniły się w stosunku do miesiąca poprzedniego. Niewielkie wzrosty w grudniu nie przełamują dominującej w całym 2018 roku tendencji do spadków. Z punktu widzenia całej gospodarki niepokojący jest spadek znaczenia warszawskiego parkietu jako bardzo ważnego elementu systemu finasowania działalności gospodarczej. Obroty na giełdzie są niskie, z parkietu więcej firm wycofuje się niż wchodzi.