Oczekiwania inflacyjne nie odpuszczają

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2021r. wzrósł po raz kolejny o 0,8 punktu.
Systematyczne wzrosty wskaźnika sygnalizujące nasilenie presji inflacyjnej obserwujemy od blisko roku. O jego wzroście w tym miesiącu zdecydowały przede wszystkim coraz mocniejsze oczekiwania inflacyjne wyrażane przez przedstawicieli producentów i gospodarstw domowych oraz rosnące ceny surowców na światowych rynkach, co bezpośrednio przekłada się na wzrost cen producentów (PPI).

Nie bez znaczenia dla kształtowania się obecnych tendencji inflacyjnych jest siła popytu konsumpcyjnego. W badaniach polskich gospodarstw domowych prowadzonych dla Komisji Europejskiej skłonność do dokonywania zakupów dóbr trwałego użytku odradza się bardzo szybko, zaś plany zakupowe polskich konsumentów na najbliższe 12 miesięcy są obecnie na najwyższym poziomie od początku prowadzenia tych badań, czyli od maja 2001 roku. Dynamicznie rosną planowane na najbliższy rok wydatki na zakup samochodów, mieszkań i domów oraz wydatki na przeprowadzenie remontu. Od czerwca ubiegłego roku systematycznie poprawiają się również oceny konsumentów na temat własnej sytuacji finansowej. Informacje pochodzące z badań gospodarstw domowych potwierdza statystyka ilościowa na temat dynamiki sprzedaży detalicznej (stacjonarnej i internetowej), dynamiki zaciąganych nowych kredytów hipotecznych czy zakupu nieruchomości.
Im szybciej rosną ceny a depozyty tracą swą wartość, tym chętniej konsumenci podejmują decyzje o zakupach.

Odradzającemu się popytowi towarzyszy tendencja do coraz silniejszych obaw wśród konsumentów o stabilność cen. Około 93% badanych przedstawicieli gospodarstw domowych spodziewa się wzrostu inflacji w perspektywie najbliższego roku. Jedynie niecałe 3% spośród badanych uważa, że w najbliższych miesiącach pozostanie ona na poziomie zbliżonym do obecnego.

Jednocześnie, nieustająco, od ponad roku nasilają się oczekiwania inflacyjne wyrażane przez przedstawicieli kadry zarządzającej przedsiębiorstw sektora przemysłowego. Obecnie, przewaga odsetka firm planujących w najbliższych miesiącach podnosić swe ceny nad odsetkiem firm planujących obniżki sięgnęła ponad 25 procent i jest to najwyższy wskaźnik wzrostu prognozowanych cen od jesieni 2007 roku. We wszystkich badanych przez GUS branżach dominuje tendencja do podnoszenia cen. Wśród nich liderem są firmy przetwarzające surowce energetyczne a zwłaszcza przetwórstwo ropy naftowej oraz przemysł papierniczy. Ciekawe jest, że na siłę tendencji do podnoszenia cen nie ma wpływu wielkość przedsiębiorstwa. Jest ona niemal identyczna zarówno w małych jak i w dużych firmach. W minionych latach ilekroć pojawiała się presja inflacyjna, zwłaszcza ta o charakterze kosztowym, firmy najmniejsze – zatrudniające poniżej 50 pracowników jako pierwsze sygnalizowały chęć podwyżek.
Rosnące oczekiwania inflacyjne wśród przedsiębiorców stopniowo wcielane są w życie, co powoduje wzrost cen producentów. Średnioroczna wartość wskaźnika PPI (wskaźnik cen producentów) sięgnęła w maju br. blisko 7%. Dane za czerwiec najprawdopodobniej pokażą dalszy ich wzrost. Przyczyn tej sytuacji nie należy upatrywać jedynie w drożejących surowcach. Wzrost pozostałych kosztów działalności gospodarczej, w tym wprowadzanie wyższych i nowych podatków i danin, obciążających przedsiębiorców, wzrost kosztów pracowniczych połączony z coraz większymi brakami kadrowymi wśród fachowców, mają również niebagatelny wpływ na wzrost cen producentów.

Wskaźnik cen surowców publikowany przez IMF rośnie od drugiej połowy ubiegłego roku. W ostatnich 12 miesiącach wskaźnik ten wzrósł o ponad 60%. Najsilniej drożały surowce energetyczne oraz rzadkie metale kolorowe, zaś od jesieni ubiegłego roku obserwujemy również wzrost cen surowców żywnościowych.