Nieco gorsze perspektywy dla gospodarki

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, w lipcu 2018 roku spadł o 0,3 punktu w stosunku do miesiąca poprzedniego.
W sumie, od ostatniego swego lokalnego szczytu z początku tego roku wskaźnik stracił blisko 4 punkty. Podobnie zachowuje się większość składowych rejestrując swe lokalne szczyty pod koniec ubiegłego lub na początku obecnego roku. Obecnie, ich comiesięczne zmiany oscylują wokół znacznie niższych wartości niż pół roku temu. Dotyczy to przede wszystkim ocen sytuacji finansowej w firmach, tempa napływu nowych zamówień oraz wartości wskaźników giełdowych.

Spośród ośmiu składowych wskaźnika w lipcu br. dwie uległy poprawie w stosunku do poprzedniego miesiąca, trzy pozostały na niezmienionym poziomie i trzy uległy pogorszeniu.

Największy negatywny wpływ na wartości wskaźnika w tym miesiącu miały notowania podstawowego indeksu giełdowego – WIG. Od początku roku indeksy traciły na wartości, wiele spółek opuściło parkiet, zmniejsza się liczba i wartość inwestycji a sama giełda ulega marginalizacji jako źródło pozyskiwania kapitału na rozwój. Realne wartości WIG-u spadły od początku roku o blisko 15%.

Od początku roku wyraźnemu pogorszeniu ulegają również oceny przedsiębiorców na temat ogólnej sytuacji w ich firmach. Wśród menadżerów firm zwiększa się odsetek ocen wskazujących na pogorszenie sytuacji, szczególnie szybko przybywa ich wśród firm małych. Nie bez znaczenia na wzrost negatywnych ocen ma kurczenie się portfela nowych zamówień trafiających do przedsiębiorstw, rosnące koszty prowadzenia działalności gospodarczej oraz ograniczenia w dostępie siły roboczej.

Co prawda w lipcu br. ogólny portfel zamówień uległ niewielkiej poprawie, ale była ona bez znaczenia w stosunku do systematycznego ich kurczenia się od początku tego roku. W niektórych branżach wskaźnik obrazujący bieżący portfel zamówień od początku roku skurczył się o ponad połowę. Dotyczy to przede wszystkim producentów samochodów i pojazdów, branży elektronicznej i meblowej, a więc firm silnie zależnych od eksportu. Niewielka lipcowa poprawa ogólnego portfela zamówień w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych dotyczyła przede wszystkim zamówień kierowanych na eksport, to z kolei jest bezpośrednią konsekwencją poprawy koniunktury w gospodarce niemieckiej.
Od początku roku przedsiębiorcy informują o pogarszaniu się stanu finansów w zarządzanych przez nich firmach. Na tę niekorzystną sytuację ma wpływ nie tylko perspektywa niższej produkcji w efekcie zmniejszenia zamówień, lecz również szybko rosnące koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Rosną koszty pracownicze, koszty związane z utrzymaniem parku maszynowego oraz koszty zakupu niektórych surowców.

W lipcu br. w przedsiębiorstwach zmniejszył się poziom zapasów wyrobów gotowych. Na razie trudno jest jednoznacznie łączyć to zjawisko z wolniejszym napływem nowych zamówień. Najprawdopodobniej ma ono charakter sezonowy związany z okresem urlopów, kiedy to dostawy realizowane są nie tylko z bieżącej produkcji ale również z produkcji wcześniej zmagazynowanej.

Drugi miesiąc z rzędu nieznacznie poprawia się wydajność pracy w przedsiębiorstwach produkcyjnych. Dla oceny tendencji w dłuższym okresie zmiana ta nie ma razie żadnego znaczenia. Wydajność pracy w przedsiębiorstwach sektora przetwórczego od dwóch lat bowiem wykazuje tendencję do spadku, zaś brak inwestycji w sektorze przedsiębiorstw oraz braki siły roboczej – zwłaszcza wykwalifikowanej, będą wpływały na dalsze pogarszanie się wydajności pracy w firmach oraz utratę ich konkurencyjności.

Podobnie jak przed miesiącem, zwiększyła się nieco w stosunku do poprzedniego miesiąca podaż pieniądza M3 (w ujęciu realnym oraz po usunięciu wpływu czynników sezonowych). Od początku roku znacznie szybciej przybywa gotówki w obiegu.

Zmniejszyło się tempo zadłużania się gospodarstw domowych z tytułu kredytów. Od grudnia ubiegłego roku obserwowano umiarkowane ożywienie na rynku kredytów konsumpcyjnych, które w czerwcu br. uległo ograniczeniu. Choć na rynku nieruchomości trwa boom a ceny nieruchomości w ostatnim czasie wzrosły, specjaliści podkreślają, że znaczna ich część finansowana jest gotówką.