Gospodarka wytraca impet

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce w październiku 2021 roku utrzymał się na poziomie zbliżonym do wartości sprzed miesiąca.
W ciągu ostatnich trzech miesięcy wzrostowa tendencja wskaźnika uległa odwróceniu i z miesiąca na miesiąc przybywa składowych zwiastujących wytracanie tempa wzrostu gospodarczego.

W największym stopniu negatywne sygnały napływają z danych obrazujących skalę popytu, gdzie rosnące ceny skutecznie ograniczają konsumpcję. Coraz trudniejszy i droższy dostęp do surowców i półfabrykatów, przerwy w ich dostawach i rosnące ceny nie stwarzają nadziei na szybkie ustabilizowanie cen producentów. Dominująca niepewność co dalszego przebiegu pandemii, niepewność związana ze zmianami systemu podatkowego powodują, że przedsiębiorstwa są bardzo sceptyczne w planowaniu inwestycji zarówno na bieżący rok, jak następne lata.

Spośród ośmiu składowych wskaźnika w październiku br. dwie poprawiły się w stosunku do miesiąca poprzedniego, trzy nie uległy istotnej zmianie, a trzy pogorszyły się.

Najwięcej niepokoju budzą informacje pochodzące od menadżerów firm produkcyjnych na temat tempa napływu nowych zamówień. Od lipca br. ulega ono ograniczeniu. Nie są to spadki znaczące i raptowne, jednak jednoznacznie wskazują na słabnący popyt krajowy i zagraniczny. Co więcej przedstawiciele firm prognozują dalsze pogarszanie się skali zamówień w perspektywie najbliższego półrocza. Największe spadki zamówień dotyczą przemysłu samochodowego. Przewaga odsetka firm odczuwających spadek tempa zamówień nad odsetkiem tych, które odczuwają ich przyrost w firmach produkujących samochody sięgnęła w październiku niemal 30%. Przed rokiem sytuacja była odwrotna – niemal 30-to procentowa przewaga firm odczuwających wzrost zamówień nad tymi, które odczuwały wówczas ich spadek.

Pogorszeniu uległy również oceny stanu finansów w sektorze przedsiębiorstw przetwórstwa przemysłowego oraz oceny przedsiębiorców na temat ogólnej sytuacji gospodarczej. Obecnie obserwujemy ponad 10-cio procentową przewagę firm oceniających negatywnie tendencje w stanie finansów nad odsetkiem firm, które uważają, że ich kondycja finansowa ulega poprawie. Przedsiębiorcom doskwiera przede wszystkim drastyczny wzrost kosztów. Średnioroczny wzrost cen producentów (PPI) we wrześniu br. przekroczył 10%, przerwy w dostawach surowców i półfabrykatów podnoszą ich ceny, na co wskazuje co trzeci przedsiębiorca; rosną koszty pracy – informuje o tym ponad połowa badanych przedstawicieli firm sektora produkcyjnego; wzrastają ceny energii i paliw, zaś wzrost podatków dla ponad 46% ankietowanych przez GUS przedsiębiorców stanowi istotną barierę dla dalszego rozwoju. W konsekwencji we wrześniowych badaniach nieznacznie zwiększył się odsetek przedstawicieli firm, które gorzej niż przed miesiącem oceniają swe ogólne perspektywy rozwojowe. Co bardzo istotne z punktu widzenia długofalowego rozwoju, przedsiębiorcy wykazują niższe zainteresowanie inwestycjami niż przed rokiem. Deklarowana dynamika nakładów inwestycyjnych porównywanych rok do roku poprzedniego zmniejszała się systematycznie od 2017 roku, zaś w drugiej połowie 2020 roku oraz w 2021 roku przyjęła wartości negatywne, co oznacza, że od blisko dwóch lat firmy coraz mniej środków finansowych przeznaczają na cele inwestycyjne.