W gospodarce coraz słabiej

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, w listopadzie 2019 roku spadł o 0,9 punktu w stosunku do notowań sprzed miesiąca.
Niewielki wzrost wskaźnika z poprzedniego miesiąca okazał się zjawiskiem niewiele znaczącym. WWK nadal pozostaje w tendencji spadkowej, zapowiadając tym samym spowolnienie gospodarki.

Spośród ośmiu składowych wskaźnika cztery uległy pogorszeniu w stosunku do poprzedniego miesiąca, dwie pozostały na niezmienionym poziomie i dwie uległy niewielkiej poprawie.

Do spadku wskaźnika w największym stopniu przyczyniło się pogorszenie ocen menadżerów na temat stanu finansów w zarządzanych przez nich przedsiębiorstwach. Od początku roku systematycznie zwiększa się odsetek firm uznających, że stan finansów w firmach jest coraz gorszy. Najgorzej swą sytuację finansową oceniają przedsiębiorstwa małe, zatrudniające do 50 pracowników. W tej grupie przedsiębiorstw przewaga pesymistów nad optymistami sięga blisko 10%, jednak również w grupie przedsiębiorstw największych (powyżej 250 pracowników) oceny stanu finansów uległy znacznemu pogorszeniu w ostatnich miesiącach. Tendencję tę potwierdzają ostatnio opublikowane dane GUS nt. przychodów i kosztów przedsiębiorstw. Dane zdezagregowane na poszczególne kwartały wskazują na jednoczesny spadek przychodów w ujęciu realnym, i wzrost realnych kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Sytuację tę obserwujemy od drugiego kwartału br. i wiele wskazuje na to, że w czwartym kwartale ulegnie ona dalszemu pogorszeniu.

Słabsze wyniki finansowe firm mają bezpośredni związek z coraz wolniejszym napływem zamówień, zarówno od odbiorców krajowych jak i zagranicznych. Sytuację tę obserwujemy od początku ubiegłego roku, jednak od maja br. strumień zamówień ulega coraz szybszemu ograniczeniu. Ma to bezpośredni związek zarówno z osłabieniem koniunktury u naszych głównych partnerów handlowych w Europie, jak również z wyczerpywaniem się siły popytu wewnętrznego. Charakterystyczne również jest, że w poprzednich kilku latach w październiku i listopadzie odnotowywano sezonowy – związany ze świętami, wzrost zamówień. W tym roku zjawisko to nie powtórzyło się. W listopadzie br. największy spadek zamówień odnotowali producenci wyrobów metalowych, przemysł mineralny i przetwórstwa surowców niemetalicznych oraz producenci odzieży.
Nieznacznie zwiększył się poziom zapasów wyrobów gotowych w magazynach firm. Z jednej strony jest to wynikiem odkładania się niesprzedanych towarów wskutek słabszego popytu, z drugiej zaś świadomego gromadzenia zapasów na poczet okresowego zwiększonego popytu w okresie przedświątecznym oraz zmniejszonej grudniowej produkcji.
W konsekwencji słabszego napływu zamówień i negatywnych ocen nt. sytuacji finansowej firm, pogorszeniu uległy również oceny menadżerów na temat ogólnej sytuacji w ich firmach i w gospodarce. Menadżerowie na ogół wykazują znaczne pokłady optymizmu i są odporni na krótkookresowe negatywne tendencje. Tym razem jednak ich oceny pogarszają się systematycznie niemal od początku roku.

Wskaźnik wydajności pracy w przedsiębiorstwach produkcyjnych zatrudniających powyżej 50 pracowników ponownie obniżył się. Obecnie średnioroczne tempo wzrostu wydajności pracy nie przekracza 2%, co jest znacznie poniżej tempa wzrostu wynagrodzeń oraz tempa wzrostu całej gospodarki. Bez wzrostu nakładów inwestycyjnych w maszyny i nowe technologie dalszy wzrost wydajności staje się niemożliwy a pozycja konkurencyjna naszej oferty handlowej na rynkach międzynarodowych może być poważnie zagrożona. Przy obecnym wzroście kosztów pracy i nikłych nakładach inwestycyjnych trudno konkurować ceną i jakością.

Wartości podstawowego indeksu giełdowego WIG w ujęciu realnym nieznacznie wzrosły w stosunku do poprzedniego miesiąca, jednak nadal znajdują się znacznie poniżej swego ostatniego lokalnego szczytu z początku ubiegłego roku. Blisko dwa lata marazmu na giełdzie z negatywnym bilansem liczby notowanych na niej spółek, zmarginalizowało tę instytucję jako źródło pozyskiwania kapitału na rozwój sektora prywatnego.