Dołek jeszcze przed nami

Wskaźnik Dobrobytu odzwierciedlający ekonomiczną kondycję polskiego społeczeństwa w czerwcu 2020 r. spadł o 3,6 punktów w stosunku do poprzedniego miesiąca.
Skala spadku była nieco mniejsza od tej sprzed miesiąca, jednak obecny poziom wskaźnika można porównać z rokiem 2009, kiedy to ujawniały się skutki ówczesnej światowej recesji.

W ciągu ostatnich trzech miesięcy zatrudnienie w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 49 pracowników zmniejszyło się o ponad 270 tysięcy. Statystyka nie uwzględnia małych przedsiębiorstw, choćby z sektora usług, który szczególnie został dotknięty skutkami zamknięcia gospodarki.

Drugi miesiąc z rzędu spadają realne wynagrodzenia. W stosunku do początku roku skurczyły się one o blisko 5%.

Dostępne dane statystyczne nie pokazują nam jeszcze pełnych skutków obecnego załamania gospodarczego a w konsekwencji spadku dobrobytu społeczeństwa. Wiele przedsiębiorstw nie dokonało jeszcze pełnych analiz skutków lockdownu i nie podjęło decyzji dostosowawczych. Okresy wypowiedzenia pracy powodują, że zmiany w wielkości zatrudnienia, które dokonują się obecnie statystyka zarejestruje najprawdopodobniej w lipcu i sierpniu br. Jeszcze dłuższe przesunięcia w czasie dotyczyć będą dostosowań wysokości wynagrodzeń w firmach. Dużą niepewnością obarczone jest tempo odmrażania gospodarki oraz tendencje inflacyjne w drugiej połowie roku. Stąd też w najbliższych miesiącach można spodziewać się dalszego spadku Wskaźnika Dobrobytu, choć spadki te prawdopodobnie nie będą już tak gwałtowne.