Dalszy spadek bezrobocia coraz bardziej wątpliwy

Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia wzrósł w lipcu o niespełna 1 punkt.
Jest to czwarty z rzędu miesiąc, gdy wskaźnik rośnie, co więcej skala wzrostu była na podobnie wysokim poziomie jak przed miesiącem.
W ubiegłym roku w analogicznym okresie również doszło do wzrostu wartości wskaźnika, jednak skala zmian była nieco mniejsza. Można przypuszczać więc, iż ponownie mamy do czynienia z krótkookresowym wzrostem wartości wskaźnika. Należy jednak pamiętać, iż o dalszy spadek bezrobocia będzie coraz trudniej. Rozmiary efektywnej podaży siły roboczej dostępnej wśród osób zarejestrowanych jako bezrobotne w powiatowych urzędach pracy bardzo szybko się kurczą. Nowe wejścia na rynek, w przypadku ewentualnego wzrostu aktywności zawodowej, mogą doprowadzić nawet do tymczasowego wzrostu bezrobocia nim dojdzie do dopasowania strony popytowej i podażowej rynku pracy, czyli osób poszukujących zatrudnienia oraz pracodawców poszukujących pracowników.

Stopa bezrobocia rejestrowanego w czerwcu wyniosła 5,9%, tym samym po raz pierwszy od 1991 roku spadła poniżej 6%. Niemniej, po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych nie uległa ona zmianie w ujęciu miesięcznym i wyniosła, podobnie jak przed miesiącem – 6,1%.

Obecnie cztery składowe wskaźnika oddziałują w kierunku dalszego spadku bezrobocia, tyle samo zmiennych zapowiada pogorszenie sytuacji na rynku pracy.
Od kilku miesięcy najbardziej negatywne sygnały o spodziewanych zmianach na rynku pracy płynęły z danych dotyczących liczby osób, które wyrejestrowały się z powodu podjęcia zatrudnienia, oraz z liczby nowych miejsc pracy rejestrowanych w urzędach pracy. W czerwcu odnotowano pewną zmianę w tym zakresie. Liczba osób bezrobotnych, które podjęły pracę nie uległa zmianie w porównaniu do maja. Tym samym, po raz pierwszy od czterech miesięcy nie odnotowano spadku liczby osób przechodzących z bezrobocia do zatrudnienia. Z drugiej strony, wielkość absolutna tego strumienia pozostaje na rekordowo niskim poziomie (niemal identycznym do minimum odnotowanego w 1999 roku). W czerwcu br. w porównaniu do czerwca ubiegłego roku, pracę znalazło o ponad 12 tys. mniej osób, co dało spadek relatywny na poziomie 15%.

Liczba wolnych miejsc pracy rejestrowanych w urzędach pracy jest drugą zmienną bezpośrednio ukazującą szanse zatrudnieniowe osób bezrobotnych. W przypadku tej wielkości odnotowano poprawę w ujęciu miesięcznym. W czerwcu w porównaniu do maja do urzędów pracy zgłoszono o blisko 13 tys. więcej ofert pracy, co dało wzrost relatywny na poziomie ponad 10%. Liczba wolnych miejsc pracy pozostaje od końca 2015 roku na stosunkowo wysokim poziomie, niespotykanym wcześniej w przypadku powiatowych urzędów pracy. Tym niemniej, w czerwcu w porównaniu do analogicznego miesiąca roku poprzedniego ofert pracy zgłoszonych było mniej o blisko 10 tys., co w ujęciu relatywnym wyniosło około 6,5%. O istotnej skali niedopasowania pomiędzy osobami poszukującymi zatrudnienia a zgłaszanymi ofertami pracy, które skutkują niskim odpływem z bezrobocia do zatrudnienia świadczy między innymi fakt, iż liczba wakatów istotnie przewyższa odpływ z bezrobocia do zatrudnienia, w czerwcu stosunek ten wyniósł jak 2:1, czyli dwukrotnie więcej zgłoszono ofert pracy w ciągu miesiąca niż wyrejestrowało się osób bezrobotnych z tytułu podjęcia pracy.

Trzecim podstawowym strumieniem na rynku pracy jest napływ do bezrobocia, czyli liczba osób, które zarejestrowały się jako bezrobotne w ciągu miesiąca. W odróżnieniu od odpływu z bezrobocia do zatrudnienia, napływ do bezrobocia pozostaje od połowy 2016 na bardzo niskim poziomie, a ogólną tendencję malejącą zauważyć można od połowy roku 2013. W czerwcu, w porównaniu do maja, liczba osób, które zarejestrowały się jako bezrobotne wzrosła o niespełna 12 tys. (zmiana relatywna na poziomie 8,5%). W ujęciu rocznym napływ do bezrobocia również był istotnie mniejszy – w porównaniu do czerwca 2017 roku o ponad 20 tys. osób, czyli o niespełna 12%.

W czerwcu br. odnotowano spadek wielkości wszystkich frakcji bezrobotnych będących w szczególnej sytuacji na rynku pracy: młodych bezrobotnych, tych powyżej 50 roku życia i długotrwale bezrobotnych. Nie zmieniła się natomiast liczba zarejestrowanych bezrobotnych zwolnionych z przyczyn leżących po stronie zakładów pracy. Ostatnio ta frakcja zasobu bezrobotnych dość szybko malała, przy czym co roku w okresie około wakacyjnym zdarza się miesiąc, gdy liczba tych bezrobotnych nie maleje. Natomiast według najnowszych danych (za maj 2018) ponownie zmalała wielkość agregatowej kwoty wypłaconych zasiłków dla bezrobotnych. Podobnie jak przed miesiącem, miesięczna skala spadku wyniosła około 2%.

Ogólna ocena koniunktury była w czerwcu pozytywna, a syntetyczny wskaźnik koniunktury GUS przyjął wartość wyższą od tej sprzed miesiąca oraz wyższą niż przed rokiem. Ocenom tym towarzyszyły pozytywne opinie na temat ogólnego stanu gospodarki oraz zamiary zwiększania zatrudnienia, choć w przypadku obu ocen prognozy były nieco gorsze niż przed miesiącem. Od czwartego kwartału 2016 roku utrzymuje się przewaga liczby przedsiębiorstw prognozujących wzrost liczby pracowników, nad tymi zapowiadającymi głównie zwolnienia. W ujęciu wielkościowym w zbliżonym zakresie przedsiębiorstwa średnie i duże, a w nieco mniejszym stopniu małe firmy, zapowiadają wzrost liczby pracowników. W ujęciu branżowym zwolnienia przeważają przy produkcji skór, z kolei największe wzrosty liczby pracowników przewidywane są przez producentów wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych. Pomimo przewagi przedsiębiorstw deklarujących wzrost zatrudnienia, z lipcowych badań GUS wynika, że ponad 38% przedsiębiorców wskazuje, że brak pracowników stanowi istotną barierę ich rozwoju, zaś aż 44% badanych uskarża się na brak pracowników wykwalifikowanych. Ograniczona podaż pracy może sprawić, iż plany zatrudnieniowe przedsiębiorców nie ziszczą się