Chmury nad rynkiem wakatów

Barometr Ofert Pracy, przygotowywany przez Katedrę Makroekonomii WSIiZ w Rzeszowie oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych, wskazujący na zmiany liczby publikowanych w Internecie ogłoszeń o zatrudnieniu, w lipcu wyraźnie spadł.

Spadek wskaźnika trwa już praktycznie od początku bieżącego roku, ale do tej pory nie był tak znaczny. Z każdym miesiącem utwierdza on w przekonaniu o pogarszającej się sytuacji na rynku wakatów. Przyczynia się do tego ochłodzenie klimatu koniunktury gospodarczej, wywoływanej kurczącym się tempem napływu nowych zamówień do przedsiębiorstw krajowych, rosnącymi kosztami pracy oraz perspektywami spadku popytu wewnętrznego na tle wzrostu cen. Słabnący wpływ koniunkturalnych impulsów na rynku wakatów potwierdzają zmiany bezrobocia rejestrowanego. Stopa bezrobocia rejestrowanego, po wyłączeniu bezrobotnych biorących udział wyłącznie w pracach o charakterze sezonowym, po raz pierwszy od maja 2017 roku wzrosła, choć nieznacznie, bo o 0,1 punktu proc. i wyniosła 5,6%.

W lipcu spadek liczby wakatów wystąpił we wszystkich województwach bez wyjątku. Największą redukcję ofert obserwowaliśmy w woj. śląskim, dolnośląskim oraz pomorskim, zaś najmniejszą w woj. kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim oraz lubuskim. Jednak wbrew niewielkiemu spadkowi, liczba ofert w woj. kujawsko-pomorskim maleje już czwarty miesiąc z rzędu. W woj. lubuskim redukcja trwa piąty miesiąc z rzędu. W 11 województwach notujemy spadek liczby ofert pracy w ostatnich trzech miesiącach. W skali bieżącego roku we wszystkich województwach odnotowaliśmy spadek liczby wakatów. Nie był on efektem jednorazowych zmian. W przeważającej liczbie województw spadki występowały przez niemalże cały ten okres. W regionach o relatywnie niskiej stopie bezrobocia największe ograniczenie liczby wakatów wystąpiło w woj. śląskim, zaś najmniejsze w woj. wielkopolskim. W regionach o relatywnie wysokiej stopie bezrobocia największy spadek liczby wakatów wystąpił w woj. lubelskim, zaś najmniejszy w woj. kujawsko-pomorskim.